Aktualności

Mamy nowego Błogosławionego

2012-05-04 23:15:08

 

Norbertańska rodzina zakonna dziękuje Bożej Opatrzności za dar beatyfikacji Ojca Piotra Adriana Toulorge, norbertańskiego męczennika z czasów Rewolucji Francuskiej. Uroczystości beatyfikacyjne miały miejsce dnia 29 kwietnia 2012 w katedrze Notre Dame w Coutances we Francji. 
Postać nowego Błogosławionego przybliża nam Postulator Generalny Zakonu, O. dr Gabriel Wolf.

 

Piotr Adrian (Pierre-Adrien) Toulorge OPraem
„Męczennik za prawdę”
(1757-1793)

Mój umiłowany Bracie [Janie], raduj się, że od jutra będziesz miał opiekuna w niebie, jeśli tylko Bóg, będzie ze mną jak dotąd, w co ufam. Ciesz się, że Bóg zaszczycił mnie nie tylko cierpieniem w więzieniu, ale także śmiercią dla naszego Pana Jezusa Chrystusa”. (List pożegnalny Bł. Piotra Adriana w przeddzień Jego Męczeństwa).

Młody norbertanin z opactwa Blanchelande w Normandii, prześladowany in odium fidei (z nienawiści do wiary) podczas Rewolucji Francuskiej, był tak wrażliwy na Łaskę Bożą, że oddał swoje życie za wierność prawdzie, wierze, Kościołowi i Zakonowi.  

Piotr-Adrian Toulorge urodził się 4 maja 1757 roku w Muneville-le-Bingard. Po zakończeniu swojej edukacji szkolnej i seminaryjnej w Coutances otrzymał święcenia kapłańskie i jako dwudziestopięcioletni kapłan został w grudniu 1782 roku wikariuszem w Doville. Tam poznał wielkie zaangażowanie swojego proboszcza, norbertanina, Jacques-François Le Canut, względem 618 parafian, spośród których większość cierpiała nędzę. W swoich kazaniach młody wikariusz głosił miłosierną dobroć Boga, podkreślał jednak równocześnie Jego sprawiedliwość względem zatwardziałych grzeszników. Będąc wikarym w parafii w Doville zatrzymał się raz ze swoim proboszczem na krótką gościnę w pobliskim opactwie norbertanów w Blanchelande. Zachwycony ideałem Św. Norberta wstąpił w roku 1786 w szeregi tamtejszej wspólnoty a w roku 1788 złożył profesję zakonną. 

Po uchwaleniu konstytucji cywilnej dla duchowieństwa „ojciec Toulorge” pełnił swoją służbę w pobliskich parafiach. Gdy w dniu 26 sierpnia 1792 usłyszał o ustawie, że wszyscy kapłani, którzy pełnią oficjalny urząd, a nie złożyli przysięgi wierności względem konstytucji rewolucyjnej, zostają skazani na deportację, myślał, iż zarządzenie to dotyczy również Jego i postanowił uchodzić na angielską wyspę Jersey. Podczas kontroli paszportowej 12 września nikt nie zwrócił uwagi na ową pomyłkę. Dopiero na Jersey dowiedział się, że rozporządzenie ustawowe o deportacji nie dotyczyło Jego i mógł nadal pozostawać we Francji nie będąc prześladowanym. Przy pierwszej okazji, która mu się nadarzyła wrócił i ukrywał się w mateczniku. Rok później, 3 sierpnia 1793 roku Ojciec Piotr Adrian został ujęty. 3 października 1793 zaprzeczył on zdecydowanie, jakoby był na Jersey, ponieważ bał się ustawy z dnia 23 października 1792, która przewidywała karę śmierci dla wracających emigrantów. Jednak bardzo cierpiał z powodu tego kłamstwa, które uważał za ciężki grzech. Modlił się i pięć dni później postanowił przyznać się do swojego krótkiego pobytu na Jersey. Było to wyznanie, które prowadziło go na gilotynę. Trybunał obradujący w dniach 12-13 października 1793 roku w Coutances był przekonany o Jego krótkim pobycie na Jersey, ale nikt nie posiadał na to żadnego dowodu, sędziowie dawali Mu nawet możliwość zaprzeczenia swojej emigracji. Świadom, iż jest prześladowany jako kapłan katolicki, odrzucił tę możliwość i ponownie oficjalnie potwierdził swoją emigrację. „Męczennik za prawdę” został w konsekwencji skazany na śmierć. W noc przed wykonaniem wyroku, podczas, gdy inni więźniowie spali, modlił się i napisał trzy wzruszające listy – do swojego brata, do przyjaciela i jednej osoby nieznajomej, ostatni kończy słowami: "Życzę Ci Błogosławieństwa Bożego. 12 października 1793 roku, wieczór poprzedzający męczeństwo”.

Rano – była niedziela – wstał z odwagą, spożył jak zwykle śniadanie, odmówił modlitwy brewiarzowe. Potem poprosił współwięźniów o poprawienie włosów i obcięcie brody. Następnie odśpiewał wraz ze swoimi współbraćmi nieszpory, po czym upadli na kolana i błagali o błogosławieństwo, w tym wszystkim Jego twarz promieniowała niebiańskim pokojem. Wg zeznań świadków gilotyna była ustawiona na Place de la Croute w Coutances. Tłum stał niemo, poruszony widokiem młodego księdza, który pełen wewnętrznego opanowania szedł na śmierć. Wchodząc na szafot powiedział Mój Boże, w Twoje ręce składam moje życie! Proszę Cię o odrodzenie Twojego Kościoła i opiekę nad nim. Przebacz moim wrogom.

Piotr-Adrian Toulorge jest w naszym świecie relatywizmu prawdziwym świadkiem wiary, który nie tylko u zakonników potrafi wzbudzić odwagę do konkretnego i autentycznego naśladowania. W naszych czasach, kiedy jesteśmy wystawiani na pokusę dopasowania się do otaczającego stylu życia, „Męczennik za prawdę” przypomina nam, iż Miłość Boża w sercu poświęconym Panu może przemieniać całe nasze życie i czynić je owocnym poprzez świadczenie o Bogu wiernym, który nigdy nie cofa swojej obietnicy. W tym też sensie umocniony przez wierność Boga błogosławiony Piotr-Adrian pozostał wierny sobie, swej wierze, swoim ślubom i swojemu kapłańskiemu powołaniu. Tak też Jego biały habit stał się świadectwem wiary, Jego wypowiedź przed sędziami wyznaniem wiary, Jego śmierć dowodem wiary.

Ojciec dr Gabriel Wolf OPraem, Postulator Generalny 

Tłum. z jęz. niem. s. Faustyna M. Przybysz OPraem 

 

« powrót